
Zachorowania na legionellozę w I połowie 2026 roku
Aktualna sytuacja epidemiologiczna związana z zakażeniami bakterią Legionella w pierwszej połowie 2026 roku wykazuje na utrzymujący się poziom zagrożenia. Dane z tego okresu potwierdzają, że legionelloza w Polsce wykazuje niewielką tendencję wzrostową w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego.
Utrzymująca się liczba zachorowań jasno pokazuje, że bakteria Legionella wciąż stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Szczególne ryzyko stwarza ona w miejscach wyposażonych w instalacje wodne wytwarzające mgiełkę wodną oraz klimatyzację.
Czy legionelloza w Polsce to realne zagrożenie?
Legionelloza to choroba bakteryjna wywoływana przez drobnoustroje z rodzaju Legionella. Choroba legionistów to ciężka postać płucna, objawiająca się ostrym zapaleniem płuc, która może stanowić zagrożenie dla życia i często wymaga hospitalizacji. Z kolei gorączka Pontiac to łagodniejsza, grypopodobna odmiana zakażenia, która nie prowadzi do zapalenia płuc i ma znacznie lżejszy przebieg. Bakterie te są powszechne w otaczającym nas środowisku. Szczególnie intensywnie rozwijają się w ciepłej wodzie. To właśnie tam znajdują idealne warunki do życia, szybko zasiedlając instalacje wodne, klimatyzację, prysznice czy wieże chłodnicze.
Warto przypomnieć, że do infekcji dochodzi wyłącznie drogą wziewną. Dzieje się tak poprzez wdychanie aerozolu wodnego, czyli mikroskopijnych kropelek zawieszonych w powietrzu, w których obecne się bakterie. Co ważne, nie można zarazić się poprzez picie skażonej wody. Choroba ta nie przenosi się również z człowieka na człowieka. Dzięki temu kontakt z osobą chorą jest dla nas całkowicie bezpieczny.
Zagrożenie wynikające ze skażenia wody bakterią Legionella jest niezwykle realne. Drobnoustroje te są niewidoczne gołym okiem, a wdychamy je podczas tak prozaicznych czynności jak prysznic czy pobyt w klimatyzowanym pomieszczeniu.
Ogólna liczba potwierdzonych przypadków w I połowie 2026 roku
Zgodnie z danymi statystycznymi, udostępnianymi przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, w okresie od stycznia do czerwca 2026 roku odnotowano łącznie 268 przypadków zachorowań. Z tej liczny aż 260 to przypadki choroby legionistów, a 8 przypadków gorączki Pontiac. Dla porównania, w pierwszej połowie 2025 roku stwierdzono łącznie 260 zachorowań (247 przypadków choroby legionistów oraz 13 przypadków gorączki Pontiac).
Aktualność tego problemu potwierdzają doniesienia dotyczące m.in. skażenia wody w Pułtusku, gdzie sytuacja mimo podejmowanych działań nie została jeszcze w pełni opanowana.
Miesięczny bilans zachorowań
Szczegółowa analiza danych z poszczególnych miesięcy wskazuje na wyraźną zmienność liczby zachorowań w ciągu pierwszego półrocza. Najwyższe statystyki odnotowano w styczniu oraz marcu, kiedy zarejestrowano odpowiednio 56 oraz 54 przypadki, co czyni ten okres najbardziej krytycznym pod względem zapadalności. W lutym liczba zachorowań spadła do 36, natomiast kwiecień przyniósł ponowny wzrost do 48 nowych infekcji. Najmniejszą aktywność bakterii zaobserwowano w maju, kiedy stwierdzono 26 zachorowań, po czym w czerwcu liczba ta ponownie wzrosła do poziomu 40 przypadków.

Ciężka postać płucna dominuje w statystykach
Dane te ukazują również znaczną dysproporcję między dwiema postaciami legionellozy, wskazując na dominację cięższej postaci płucnej nad łagodniejszą odmianą choroby. W analizowanym okresie diagnozowano aż 260 przypadków ciężkiej choroby legionistów. Dla porównania, łagodniejsza gorączka Pontiac dotknęła w tym okresie jedynie 8 pacjentów.
Problem skażenia instalacji wodnych nie jest ograniczony do jednego regionu. Ryzyko wystąpienia Legionelli dotyczy również bardzo wielu różnych miejsc. W grupie największego zagrożenia znajdują się szpitale, sanatoria oraz domy opieki. Bakteria stanowi również poważne wyzwanie dla hoteli i budynków zamieszkania zbiorowego, na przykład akademików. Bakteria stanowi również poważne wyzwanie dla zarządców biurowców, centrów handlowych, obiektów SPA, a także infrastruktury przemysłowej i wodociągowej.
Porównanie liczby zachorowań z poprzednimi latami
Poniższa tabela przedstawia statystyki zachorowań na legionellozę w Polsce w pierwszym półroczu (od stycznia do czerwca) w latach 2021–2026. Zestawienie wykazuje wyraźną tendencję wzrostową w liczbie raportowanych przypadków w analizowanych okresach. W roku 2021 odnotowano zaledwie 13 przypadków w całym półroczu, przy czym w styczniu nie zarejestrowano ani jednego. Rok później liczba ta wzrosła do 33, co stanowi ponad dwukrotny wzrost w stosunku do roku poprzedniego, choć wskaźnik ten wciąż pozostawał na relatywnie niskim poziomie. W pierwszej połowie 2023 roku odnotowano 74 przypadki. Był to okres bezpośrednio poprzedzający epidemię w Rzeszowie z sierpnia 2023 roku.
Prawdziwy przełom w danych widoczny jest od początku 2024 roku, co może mieć bezpośredni związek ze zmianą podejścia diagnostycznego po rzeszowskiej epidemii.
W roku 2024 nastąpił gwałtowny skok do 210 zachorowań, co oznacza blisko trzykrotny wzrost w porównaniu z analogicznym okresem roku 2023. Najwyższą miesięczną liczbę zachorowań w tamtym roku odnotowano w czerwcu (43 przypadki). W roku 2025 statystyki wzrosły jeszcze bardziej, osiągając poziom 268 przypadków. Szczególnie wysokie wyniki raportowano w styczniu (58) oraz lutym (49). Dane z pierwszego półrocza bieżącego roku wykazują równie wysoki współczynnik zachorowań.
Tak drastyczna zmiana w statystykach, przy uwzględnieniu kontekstu epidemii w Rzeszowie (ponad 160 zachorowań i kilkanaście zgonów), sugeruje, że po tragicznych wydarzeniach z sierpnia 2023 roku objawy grypopodobne lub nietypowe zapalenia płuc są częściej diagnozowane pod kątem obecności bakterii Legionella. Większa liczba wykonywanych testów laboratoryjnych pozwala na wykrycie przypadków, które w latach 2021–2022 mogły zostać zaklasyfikowane jako zwykłe zapalenia płuc.
Prowadzi to również do wniosku, że dane z lat 2024–2026 prawdopodobnie znacznie lepiej odzwierciedlają faktyczną skalę występowania legionellozy w polskiej populacji niż dane z lat wcześniejszych.
| Miesiąc/Rok | 2021 | 2022 | 2023 | 2024 | 2025 | 2026 |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Styczeń | 0 | 1 | 15 | 25 | 58 | 56 |
| Luty | 2 | 4 | 11 | 34 | 49 | 36 |
| Marzec | 3 | 6 | 13 | 39 | 45 | 54 |
| Kwiecień | 4 | 7 | 11 | 33 | 41 | 48 |
| Maj | 1 | 7 | 10 | 36 | 32 | 26 |
| Czerwiec | 3 | 8 | 14 | 43 | 43 | 40 |
| Razem | 13 | 33 | 74 | 210 | 268 | 260 |
Nowe przepisy: Co zmienia się w 2026 roku?
Rok 2026 przyniósł zmiany w polskim systemie prawnym dotyczącym bezpieczeństwa wody, co jest bezpośrednią konsekwencją pełnego wdrożenia unijnej dyrektywy 2020/2184. Duże znaczenie dla nowych regulacji mają dwa akty prawne. Pierwszym z nich jest ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków z 13 marca 2026 roku. Drugi to rozporządzenie Ministra Zdrowia z 22 maja 2026 roku, które ostatecznie zastąpiło przepisy obowiązujące od 2017 roku. Zmiany te powodują odejście od reaktywnego badania próbek wody na prewencyjne podejście oparte na ryzyku w całym łańcuchu dostaw.
Ważnym elementem jest wprowadzenie pojęcia obiektu priorytetowego, definiowanego jako obiekt niemieszkalny, w którym z wody korzysta co najmniej 50 osób dziennie (np. szpitale, domy opieki, hotele, urzędy czy centra handlowe). Właściciele i zarządcy takich budynków zostali obarczeni nowym obowiązkiem sporządzania i dokumentowania oceny ryzyka wewnętrznego systemu wodociągowego. Dokument ten m.in. musi obejmować analizę warunków sprzyjających namnażaniu się bakterii z rodzaju Legionella.
Wprowadzone zmiany prawne wymuszają systematyczne zarządzanie bezpieczeństwem. W przypadku stwierdzenia przekroczeń norm zarządca musi natychmiast poinformować o tym inspekcję sanitarną oraz podjąć działania naprawcze. Takie zaostrzenie przepisów ma na celu ograniczenie liczby zachorowań na legionellozę.
Podsumowanie
W pierwszej połowie 2026 roku w Polsce odnotowano 268 przypadków legionellozy. Niewielki, ale ciągły wzrost liczby zachorowań w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym potwierdza, że bakteria ta, rozwijająca się w ciepłej wodzie i klimatyzacji, pozostaje trwałym zagrożeniem. Choć choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka, to wdychanie skażonej mgiełki wodnej doprowadziło w tym okresie do przeważającej liczby ciężkich zachorowań na zapalenie płuc. Problem ten dotyka wielu szpitali, placówek medycznych, obiektów użyteczności publicznej, a nawet budynków mieszkalnych.

